Wiadomości i blog

By maj 15, 2020 0 Komentarz

Historia łóżka - jak zmieniał się sposób spania naszych przodków

Historia łóżka - jak zmieniał się sposób spania naszych przodków

Pierwsze prymitywne łóżka od tych, które znamy obecnie, dzieli kilka tysięcy lat i kilka rewolucji technologicznych. Zobacz, jak wyglądały pierwsze łóżka i materace i jak bardzo zmieniły się na przestrzeni lat.

Kto wymyślił łóżko?

Najpewniej nigdy nie dowiemy się, kto jako pierwszy umościł sobie posłanie z mchu, trawy, gałęzi i skóry zwierzęcej. Powód jest dość prosty. Najstarsze odkryte łóżko (właściwie to raczej prymitywne łoże) liczy sobie co najmniej trzydzieści osiem tysięcy lat (badacze przypuszczają, że może to być nawet siedemdziesiąt siedem tysięcy lat) i zostało odkryte na terenach południowej Afryki. Stąd wiemy, że ludzie pierwotni wzorowali się raczej na ptakach budujących gniazda, niż na zwierzętach, które mogą spać na gołej ziemi. Jednak imię pierwszego człowieka (bo optymistycznie zakładamy, że miał on jakieś imię) nie przetrwało do dzisiejszych czasów.

Przetrwała za to informacja, iż jaskiniowcy spali wtedy, kiedy mieli ochotę, a nie gdy robiło się ciemno. Po prostu byli śpiący, to mościli sobie posłanie (często w wykopanym wcześniej zagłębieniu) i kładli się spać. Zapewne wynikało to nie tylko z potrzeb fizjologicznych, ale było też warunkiem przetrwania plemienia. Gdy jedni spali, inni mogli czuwać nad bezpieczeństwem.

Dlaczego ludzie spali na siedząco

Skoro jesteśmy przy sposobach spania, to powiedzmy jeszcze, że w średniowieczu i późniejszych czasach ludzie spali w pozycji siedzącej lub półleżącej. Tłumaczy to, dlaczego królewskie sypialnie w muzeach wyglądają, jakby brakowało w nich łóżek – często są to dość obszerne i wygodne, ale wąskie kanapy. Otóż ludzie wierzyli, że pozycja horyzontalna ściągnie na nich śmierć i unikali jej nawet w trakcie snu.

Jak ewoluowało łóżko?

Historia łóżka sięga czasów jaskiniowców. Pierwsze prymitywne łóżka, a właściwie posłania, były robione bezpośrednio na ziemi. Z czasem zaczęto kopać płytkie doły, w których układano rośliny i zwierzęce skóry. Zapewne ten zabieg miał choć częściowo chronić przed wiatrem oraz zapewniać większe poczucie bezpieczeństwa. Niewykluczone, że w takiej płytkiej ziemiance było też zwyczajnie cieplej. Jednak kolejne lata ewolucji człowieka przyniosły też spore zmiany w konstrukcji i wielkości łóżka.

Pomysłowy faraon

Przede wszystkim ludy koczownicze zaczęły prowadzić osiadły tryb życia, budować szałasy, które z czasem zamieniły się w pierwsze prymitywne domy. Łóżko przestało być „meblem” jednorazowym. Można było myśleć o tworzeniu nieco trwalszych konstrukcji. Ich stopień był uzależniony od zasobów finansowych i statusu społecznego. Podczas gdy przeciętny Egipcjanin sypiał na rzuconych w rogu komnaty palmowych liściach lub plecionych matach (miał więc wyraźnie wyznaczone miejsce do spania, a i wygoda miała pewne znaczenie), faraon Tutenchamon kazał sobie wykonać łoże ze złota i bardzo ekskluzywnego drewna pochodzącego z drzewa hebanowego. Łoże to, zawieszone kilka centymetrów nad ziemią, do dziś uważane jest za pierwsze łóżko na podwyższeniu. Można więc założyć, że to faraon Tutenchamon wymyślił prototyp łóżka, które znamy do dziś.

Rodzinne łoża z baldachimami

Średniowieczne łóżka to właściwie szerokie łoża, na których sypiały całe rodziny. Konstrukcyjnie owe łóżka nie były zbyt zaawansowane. Po prostu łączono pasami lub linami odpowiednią liczbę grubych desek i kładziono na nich siennik. Jeśli liny były zbyt luźne, łóżko mogło się w nocy „rozjechać”. Na takim łóżku sypiało nie tylko małżeństwo z dziećmi. Czasem dołączały do nich zwierzęta. No cóż – może nie było zbyt wygodnie, ale na pewno było ciepło.

W domach bogatych mieszczan i szlachty pojawiły się łóżka z baldachimami. Dziś wydają nam się romantyczne, ale wówczas pełniły wyłącznie funkcję praktyczną. Baldachim miał chronić przed owadami, ale też przed ciekawskimi spojrzeniami, bo w tamtych czasach nie istniał zwyczaj zasłaniania okien na noc. Mało tego. Bardzo często państwo i służba spali w tym samym pomieszczeniu, baldachim miał więc zapewnić poczucie prywatności.

Łóżko jako mebel luksusowy 

Renesans przyniósł wiele zmian w kulturze i sztuce, ale też w codziennym życiu. Łóżko przestało być tylko miejscem do spania. Stało się meblem luksusowym. Zaczęto wówczas tworzyć bogato zdobione łoża z rzeźbionymi zagłówkami. Niektóre stoją w muzeach do dziś. Pojawiły się grube sienniki (nadal nie znano wysokiej jakości materaców Hilding ani Curem, które możesz kupić w naszym sklepie), mocno wypchane pierzyny, oraz luksusowa jedwabna pościel. To właśnie w renesansie zaczęto po raz pierwszy poważnie brać pod uwagę komfort i jakość snu.

XVIII wiek to czas kolejnych wielkich zmian w dziedzinie łóżek. Wówczas po raz pierwszy zaczęto produkować metalowe ramy łóżek. Mało tego – owe ramy miały sprężyny. Dziś takie rzeczy widuje się raczej rzadko, ale wówczas był to technologiczny skok na przód. Siennik położony na sprężynowej ramie był zdecydowanie wygodniejszy niż ten sam siennik położony na deskach. Dziś ramy łóżek wyglądają inaczej, a za elastyczność miejsca do spania odpowiada materac. My polecamy materace piankowe i bonellowe marki Hilding – są bardzo elastyczne i wygodne.

Jakie będą łóżka przyszłości

XXI wiek udowodnił, że w łóżku najważniejszy jest materac. Sama konstrukcja łóżka jest kwestią drugorzędną, zależną od fantazji i zasobów finansowych. W najprostszej wersji może to być nawet łóżko z europalet. Obok nich mamy do wyboru zaawansowane technologicznie łóżka, którymi można sterować za pomocą aplikacji w smartfonie.

Czy przemysł łóżkowy powiedział ostatnie słowo? Zapewne nie, bo technologia stale się rozwija na wielu polach, a ciągle trwająca rewolucja elektroniczna jeszcze niejednym nas zaskoczy. Już dziś mówi się o łóżkach samościelących się lub regulujących temperaturę. Być może w przyszłości nasi potomkowie doczekają się łóżek swobodnie unoszących się w powietrzu albo łóżek o bardzo futurystycznych kształtach. Będziemy przyglądać się postępowi, a gdy tylko pojawi się takie łóżko, natychmiast zaproponujemy do niego nasz materac Hilding.

Kiedy pojawiły się pierwsze materace?

Materac ze Starożytnego Rzymu

Historia materaca przypisuje stworzenie pierwszego prototypu starożytnym Rzymianom. Może być w tym sporo racji, ponieważ Rzymianie znani byli między innymi z racjonalizatorstwa na wielu polach. Pierwsze materace były wypełnione wyłącznie wypełnieniem naturalnym, bo tylko takie było wówczas dostępne. Najczęściej wybór padał na słomę, trzcinę, pierze lub wełnę. Te mało elastyczne rodzaje wypełnienia raczej nie zapewniały wygody i odpowiedniego podparcia dla kręgosłupa (na które możemy dziś liczyć, wybierając materace marki Hilding). Jednak na pewno spanie na nich było wygodniejsze niż twarde ławy lub goła ziemia, względnie podłoga.

Pierwsze materace sprężynowe 

Materace, takie, jakie znamy dziś, mają zaledwie sto lat. Trudno uwierzyć w tak krótką ich historię, dziś nie wyobrażamy sobie spania na sienniku czy materacu wypchanym wełną. Tymczasem pierwsze sprężynowe materace powstały w latach dwudziestych ubiegłego wieku i… wcale nie stały się hitem. Znając budowę materaców sprężynowych starego typu, możemy przypuszczać, że były niewygodne. Źle zabezpieczone sprężyny wrzynały się w ciało, dodatkowo materac musiał niemiłosiernie zgrzytać. Być może dlatego musiało minąć aż trzydzieści lat, zanim tego typu materace, już w nowszej i lepszej wersji, weszły do powszechnego użycia.

Pierwsze materace piankowe 

Równolegle pojawiły się się materace z pianki. Początkowo był to po prostu napowietrzony lateks, dość szybko zastąpiony przez piankę poliuretanową. Od tego czasu zaczął się intensywny rozwój prac nad stworzeniem materaca idealnego – wygodnego, zdrowego i trwałego.

Materace produkowane w technologii kosmicznej 

Pod koniec ubiegłego wieku pojawiły się materace na miarę technologii kosmicznej – z pianki termoelastycznej zapamiętującej kształt ciała śpiącej osoby. Pierwotnie taką piankę produkowano na zlecenie NASA i wykorzystywano w misjach kosmicznych. Udostępnienie jej szerokiemu gronu odbiorców znacznie zrewolucjonizowało podejście do komfortu snu. Okazało się bowiem, że materac może być nie tylko wygodny i zdrowy, ale też spersonalizowany.

Dziś takie materace oferują marki Hilding, Curem i Sleepmed. Warto też zauważyć, że firma Hilding Anders, właściciel marek Hilding, Curem i Sleepmed powstała w 1939 roku. Można więc powiedzieć, że jest jednym z ojców sukcesu współczesnego materaca.

Opracowanie: www.zdrowykregoslup.pl